Nie chcieliśmy robić kolejnego „sportowego” napoju. Chcieliśmy zrobić coś prostszego. Sok z jabłek, który daje energię, dobrze smakuje i nie musi niczego udawać.
Przed treningiem nie potrzebujesz motywacyjnej gadki ani skomplikowanych formuł chemicznych. Potrzebujesz energii. Nasz sok to czyste węglowodany, które szybko wchodzą do krwiobiegu. Wypijasz, idziesz na trening, robisz swoje. Proste.
Kiedy tempo siada na 30. kilometrze albo w połowie meczu, nie masz czasu na filozofię. Pit stop, łyk, lecisz dalej. To nie jest izotonik z tablicą Mendelejewa. To naturalny cukier z owoców, który stawia na nogi szybciej niż espresso.
Tak, nasze soki są BIO. Mamy certyfikaty, dbamy o sady, nie pryskamy chemią. Ale nie będziemy Ci o tym śpiewać ani robić wykładów o ratowaniu planety. Dla nas czysty skład to po prostu standard jakości, a nie temat na kampanię reklamową. Pijesz, bo jest dobre i działa. Kropka.
Tylko dojrzałe sztuki. Żadnych spadów, które leżały tydzień pod drzewem. Zbieramy ręcznie, selekcjonujemy wzrokiem. Jak jabłko nie wygląda, to nie wchodzi do prasy.
Zero gotowania. Zero koncentratu. Miażdżymy owoce na zimno, żeby zachować wszystko, co w nich najlepsze. To, co trafia do Ciebie, to
dokładnie to samo, co jest w owocu.
Lekka pasteryzacja (tylko tyle, żeby nie wybuchło w transporcie) i pakowanie. Szybka wysyłka, żebyś miał świeży towar na trening. Prosto z Tłoczni do Twojej sportowej torby.
Tak, to naprawdę my.
Bez aktorów, bez castingu i bez gościa, który przychodzi tylko potrzymać jabłko do zdjęcia.
W Tłoczni wygląda to normalnie: jest robota, są maszyny, są jabłka i jest ekipa, która czasem patrzy w kamerę jakby właśnie odkryła nowy gatunek soku. Ale finalnie chodzi o jedno, zrobić zdrowy, funkcjonalny produkt, który broni się sam.
„Jak widać, umiemy robić sok trochę lepiej niż pozować.„
Krótko i na temat. Bez lania wody.
Nie. Izotoniki mają specyficzne stężenie osmotyczne. Nasz sok to hipotonik — dostarcza mniej energii węglowodanowej, ale nawadnia efektywniej. Pij go przed treningiem jako paliwo albo po, żeby uzupełnić glikogen. W trakcie długiego biegu polecaj wodę.
Tyle, ile tyra w jabłkach. Nic nie dosypujemy. To fruktoza i glukoza w naturalnej postaci. Idealne paliwo dla mięśni.
Nie. Osad to błonnik i pektyny. To tam siedzi smak i zdrowie. Wstrząśnij przed otwarciem. Klarowny sok to możesz kupić w kartonie w markecie.
Koniec czytania. Trening sam się nie zrobi. Zamów zestaw 3L + Box i sprawdź, jak smakuje prawdziwe paliwo.